SZARE OBŁOKI

Napłynęły chmury szare, sine i ciemne, nisko wiszące nad ziemią. Jesień wchodzi szeroko otwartymi drzwiami, liście żółkną z dnia na dzień, wiele już opadło i stale opadają następne. Za chwilę nadlecą wielkie stada gawronów ze wschodu, a nasze rodzime polecą na południe. Powietrze jest rześkie, choć stale pojawiają się zawirowania, raz wychodzi słońce i jest ciepło, innym razem przymrozek powoduje, że przy ustach pojawia się mgiełka pary. Patrzę na te wielkie płaszczyzny polskiej szarości, na ciągnące się nad horyzontem opary, na krople deszczu na szybie i myślę o pewnej kobiecie. Siedziała naprzeciwko mnie podczas spotkania autorskiego Christiana i popatrywała czasem na mnie. Czułem jej uważny wzrok i co jakiś czas nasze oczy się spotykały. Wtedy opuszczała powieki, przesuwała głowę w bok i markowała zainteresowanie inną częścią sali. Kobiety bywają tajemnicze, mają swoje wybory i wewnętrzne tragedie, czasem wiążą się z mężczyznami, którzy zabijają w nich wrażliwość, czynią z nich przedmioty domowego użytku, okłamują na każdym kroku i myślą, że są ich własnością. Znam wiele zgodnych, długo kochających się małżeństw, które zburzył powiew nowej miłości, blask zielonych lub niebieskich oczu, ciepło warg i dłoni dotykających dłonie. Przypomina mi się bohaterka jednego z arabskich opowiadań, dręczona i męczona przez pana i władcę jej życia, porządna, zawsze na skinienie, zawsze w pobliżu jej „właściciela”. Gdy zakochała się w innym mężczyźnie, gdy jej serce wyrywało się do niego, nie wytrzymała gry pozorów i powiedziała: O jakże chciałam napisać coś na udzie i na chwilę odsłonić napis przed twoim wzrokiem …  Zasłonięta i zamknięta w swojej samotności, jak kobieta arabska w swych czarnych szmatach. Zdruzgotana i zabijana po trochu, Polka rzadko wychodzi  naprzeciw takim wyzwaniom, jest jak te szare, smutne chmury. A jeśli do tego jest poetką, to dramat jest jeszcze większy…

5 Komentarzy

  1. Aura said,

    2008/09/21 @ 12:50

    Dlaczego dramat poetki jest „jeszcze większy”?…….Znam osoby, które nie napisały w życiu ani jednej linijki wiersza, a ich wrażliwość sięgała zenitu… cierpienia również

  2. Zawieruszona said,

    2008/09/21 @ 22:35

    Kobiety od zawsze przeżywają bardziej i mocniej. Intensywniej odbierają świat, także ten naznaczony cierpieniem. Kiedy kochają tak prawdziwie, jak kochać mogą tylko wybrani, każdy ich dzień staję się poezją.

  3. LTD said,

    2008/09/21 @ 23:37

    To pięknie zabrzmiało, ale to tylko słowa, które przegrywają w konfrontacji z czasem.

  4. Zawieruszona said,

    2008/09/22 @ 10:24

    To od nas zależy czy czas zostanie zwycięzcą czy to my będziemy tryumfować.

  5. Aura said,

    2008/10/01 @ 23:25

    Czas, niestety, zawsze nosi zwycięską przyłbicę…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: